Zabieramy głos w imieniu wszystkich koleżanek i kolegów z branży narciarskiej, naszego Stowarzyszenia Polskich Stacji Narciarskich i Turystycznych, dla których Mecenas Janusz Długopolski był nie tylko kluczową postacią, ale przede wszystkim wspaniałym Człowiekiem.
Dla nas zawsze był filarem niezwykle zasłużonym dla rozwoju branży narciarskiej. Dopingował naszym działaniom od samego początku założenia organizacji. Patrzyliśmy na Niego jak na niekwestionowany autorytet. Gdy pojawiały się wyzwania prawne, a nasza młoda, rozwijająca się branża często stawała przed barierami legislacyjnymi, to właśnie Mecenas Długopolski był naszą ostoją, niezrównanym ekspertem. Trudno nam wyobrazić sobie nasze środowisko bez jego fachowego głosu i bezcennego wsparcia.
Patrząc na to, jak skutecznie budowaliśmy jedność i siłę naszej organizacji, dostrzegamy w tym Jego ogromny wkład. Nie byłoby nas w tym miejscu bez Jego wizji i nieustannego
wsparcia.
Był mentorem – nie tylko prawnikiem, ale prawdziwym strategiem i doradcą, który zawsze patrzy dalej niż horyzont bieżących problemów. Dbał o każdy szczegół w naszej pracy, od ważnych konsultacji po udział w naszych konferencjach. Ta profesjonalna rzetelność i głębokie zaangażowanie zawsze budziły nasz najwyższy szacunek.
Jednak to, co w nim ceniliśmy najbardziej, to kim był jako człowiek.
To właśnie na konferencjach mieliśmy okazję poznać Go bliżej, wielu z nas mogło zwracać się do Niego – Janusz. Był to Człowiek o wielkim sercu i energii witalnej. To sformułowanie oddaje jego autentyczną, życzliwą naturę. Janusz wnosił do każdego spotkania, do każdej rozmowy, niezrównany optymizm i chęć pomocy. Jego wigor i energia udzielały się wszystkim. Był najlepszym tancerzem w branży. Potrafił dostrzec zaangażowanie każdej osoby i to doświetlić. To niezwykła cecha. Poczucie humoru, elegancja, rozmowy, które dostarczały energii – to wizytówka Mecenasa Długopolskiego.
Składamy najszczersze kondolencje, łącząc się w bólu z Rodziną i Najbliższymi Mecenasa. Proszę, przyjmijcie nasze wsparcie. Jego odejście to ogromna strata, ale pamięć o nim pozostaje z nami na zawsze.
Na koniec nasuwa się sentencja przewijająca się gdzieś w cyklu opowiadań „Na Skalnym Podhalu”, Kazimierza Przerwy-Tetmajera – piewcy Tatr i góralskiego ducha:
„Góry to oddech i wielka wolność. Tam człowiek odżywa, czuje się młody i silny.”
I taki właśnie, młody i silny duchem do ostatniego oddechu, pozostał Janusz w naszych sercach.



Zimowe wyjazdy stają się coraz popularniejsze, bo planuje lub rozważa je prawie 70% badanych, a celem takich wypraw są najczęściej polskie góry!
Dane badawcze dostarczył 